Dawid Wincenciak
- Tematy Archisfera Przestrzeń osobista
- Autor Dawid Wincenciak
- Prowadzący dr hab. Grzegorz Biliński, prof. ASP
mgr Patrycja Maksylewicz - Rok akademicki 2020/2021
tydzień wcześniej, czasem wczorajszy, czasem miesiąc wcześniej. Więc skoro się nie budzę
codziennie, to z czego się budzę?Nie patrzę na siebie w lustro, boNie patrzę na siebie w lustro, bo jak myję zęby, to zawsze mi pasta strasznie wypływa z ust.
Muszę być nachylony nad zlewem, bo inaczej poplamię koszulkę. Ale w sumie i tak wszystkie są
ujebane. Od tłuszczu najczęściej. Kawa się parzy na tyle długo że zdążę wypalić szluga w trakcie
parzenia, a potem w trakcie picia, tak żeby móc łatwo spławić myśl o swoim nałogu.Mieszkają ze mną dwie osoby, czyli dwie osoby tu mieszkają.Spotykam sąsiadkę klepię ją w pośladek
WróćSpotykam starszą sąsiadkę schodząc po schodach z petem w ustach. Szybko go wyciągam,
witam się, czekam aż mnie zatrzyma i znowu się upomni o hałas, ale miło się uśmiecha. Suka.Sam się zastanawiam czy to głosy czy to myśli. Ciężko to odróżnić. Czasem jak wlepiam głowę w
poduszkę to słyszę taki szmer, szelest, skrecze kurwa, serce(?) Myśli przechodzą przez nośnik
którym jest poduszka i tworzą głosy. Ale gatekeeperzy musieli popełnić błąd w przesyłanym
komunikacie albo robią mi w bani żurnal i zamiast zwykłych myśli te głosy są jakieś popierdolone.
Sny mam, jak każdy człowiek. Ale takich snów nie ma nikt.
Podsumowanie analiz: funkcjonalnej, przestrzennej i realne-nierealne
SZPIEG
Przez okno śledzę głęboki błękit
Powoli obraca się w czerń
Na własne polecenie szukam odpowiedzi
Zagadka życia intryguje mnie
Wysuwam hipotezę: perpetum mobile
Żyjemy w pułapce wszechświata
Matowa czerń wciąż powraca
Nieskończona maszyna pochłania chwile
Liczni maszynę nazywają czasem
Nieskończonym, niepodległym
Który po coś wyznacza granice
Mijając ją nawet bogaty staje się biednym
Jaki jest cel ograniczania?
I kto jest inżynierem czasu?
Skoro człowiek jest ofiarą, Boga nie ma
Czy winnym jest sens istnienia?
Czy motywacją istoty egzystencji
By samą siebie ograniczać Nieskończonym
Było zmotywowanie człowieka
Do uczynienia swego życia sensownym?
Czy zamiast sporządzać protokół
Powinienem zrobić obiad dla rodziny?
Odwiedzić przyjaciół z butelką wina
By z uśmiechem obrócić się w popiół?
Spoglądam przez oszronione okno
Rozmywające pastelowy błękit
Wiem, że z czasem to wszystko stracę
Ale chcę na chwilę o tym zapomnieć



