Julia Banasiuk – Na tym milczeniu powstaje nowe milczenie
Punktem wyjścia dla mojej pracy stała się proza Harukiego Murakamiego, a dokładnie scena z powieści Po zmierzchu. Bohaterka, Eri Asai, zostaje w niej uwięziona po drugiej stronie szklanego ekranu telewizora. Mówi do nas, porusza wargami, ale, jak pisze autor, „jej głos nie może wywołać drgań powietrza po tej stronie”. W mojej instalacji postanowiłam przełożyć tę literacką metaforę na język, namacalnego doświadczenia.
Zaprojektowałam dźwiękoszczelne pudło. Kiedy umieszczasz w nim głowę i zaczynasz mówić, dla otoczenia zapada absolutna cisza. Twój żywy głos zostaje uwiązany w środku. Staje się monologiem wewnętrznym, uwięzionym w pułapce własnych myśli. Dopiero po chwili maszyna automatycznie generuje wydruk. Słowa w końcu wychodzą na zewnątrz, materializując się jako czarny tusz na białym papierze.
Tytuł tej pracy – „Na tym milczeniu powstaje nowe milczenie”, to klucz do mojego zamysłu. Badam tu paradoks współczesnej komunikacji. Pierwsze milczenie to fizyczna izolacja człowieka w pudełku. Drugie milczenie – to ten surowy, mechaniczny wydruk. Słowa opuszczają wnętrze głowy, ale docierają do nas pozbawione ludzkiego ciepła, intonacji i drżenia emocji. Druga osoba, która podchodzi do instalacji i odczytuje tekst, staje się, cytując Murakamiego – „jedynie pewnym punktem widzenia”. Może czytać, ale nie ma już możliwości wejścia w żywy, natychmiastowy dialog.
Przesłanie, które chciałam zawrzeć w tej pracy, to poruszający manifest na rzecz obecności. Pokazuję, że ucieczka we własny świat, próba zastąpienia relacji monologiem nie leczy samotności. Rodzi jedynie nową formę pustki. Moja instalacja ma przypominać o prostej prawdzie: że nieskończenie lepiej jest rozmawiać z kimś, twarzą w twarz, niż z samym sobą.







