Natalia Bobilewicz
Mój projekt dotyczy zagadnień związanych ze świadomością kreowania własnej tożsamości oraz kształtowaniem wizerunku, a także badaniem granic tych procesów. W trakcie jego realizacji skupiłam się na takich pojęciach jak wygląd i tożsamość. Postanowiłam skoncentrować się głównie na dwóch najprostszych kategoriach wizerunku, czyli ubiorze i makijażu. Ubiór jest interesujący, ponieważ wpływa na nasze codzienne zachowanie – na przykład nie założymy szpilek i spódnicy, gdy planujemy wyprawę do lasu, ponieważ jest to niepraktyczne. Podobnie, kiedy wiemy, że danego dnia wybieramy się do teatru, nie ubierzemy się tak jak na ryby.
Mimo że te przykłady są interesujące, bardziej skoncentrowałam się na samym makijażu, ponieważ jest to bliska mi tematyka. W latach 2019-2021 zajmowałam się charakteryzacją amatorsko i poświęciłam na to wiele wolnego czasu. Makijaż towarzyszy mi od dawna, mimo to nadal lubię eksperymentować z nim nawet na co dzień. Jednakże, rzadko wychodzę do ludzi bez pomalowanych oczu, wyjątkiem jest kiedy jestem w domu lub na wyjazdach. Dla wielu osób makijaż jest rodzajem maski, niektórzy malują tylko oczy, podobnie jak ja, podczas gdy inni pokrywają całą twarz, nawet zmieniając jej rysy. Osobiście znam przypadki, w których ktoś wstawał o 4 lub 5 rano, aby przygotować swoją twarz na cały dzień. Wielu ludzi nie wystawia się publicznie bez nałożonego makijażu.
Seria masek
Stworzyłam sześć masek różnego rodzaju, utrzymując w nich surowy wygląd. Wraz z Sylwią Grzelak ruszyłyśmy na polowanie modeli. Chciałam aby byli to obcy ludzie aby rzucić pewien socjologiczny cień na projekt.
fot. Maski przygotowane odręcznie w celu wykonania akcji w przestrzeni publicznej.
Działanie w przestrzeni publicznej
Obserwacje z działania
Razem z Sylwią Grzelak dokonywałyśmy wyboru osób, które miały pozować w maskach. Podczas procesu selekcji, uwzględniałyśmy kilka kategorii, którymi kierowałyśmy się w celu dokonania właściwego wyboru. W naszych rozważaniach brałyśmy pod uwagę wiek (zważywszy na to, że osoby starsze mogą napotkać trudności z pewnymi pozycjami, natomiast osoby młodsze często potrzebują opieki rodziców, co mogłoby wprowadzić niepotrzebne komplikacje). Kolejnym czynnikiem były nasze subiektywne odczucia co do nastroju danej osoby, jej dostępności oraz ubioru. Podświadomie preferowałyśmy osoby, które były nam podobne i które mogłyby czuć się komfortowo w danej sytuacji. Nasze spojrzenie skupiało się przede wszystkim na jednostkach samotnych, ponieważ w grupie ludzie często podążają za zbiorowym zachowaniem. W przypadku, gdy jedna osoba nie wyrażałaby zgody, istniało większe prawdopodobieństwo, że reszta również nie byłaby skłonna zaangażować się w taką sytuację.



