Aleksandra Uchacz, O drzewach
Na wyspach karaibskich panuje przesąd, przez który unika się wymawiania imion (przede wszystkim dzieci) w lesie lub w jego bliskiej okolicy. Wierzy się, że las posiada umiejętność zapamiętywania imion. Przyczyną mogły być Doueny (ang. Douens), czyli leśne chochliki z mitologii Trinid i Tobago. Według mitologii, były stworami z odwróconymi stopami i słomkowymi kapeluszami, które maskowały brak twarzy. Posiadały tylko usta, którymi przywoływały swoje ofiary, najczęściej dzieci. Imitując głosy znajomych lub rodziców, zachęcały dzieci do wejścia do lasu, zwodząc je tak długo, aż się zgubiły. W Tajlandii natomiast przyjmuje się, że tą umiejętność posiadają drzewa. Dlatego unika się bezpośredniego wymawiania imion swoich towarzyszy w lesie, gdyż wierzy się, że las zapamiętuje imiona, co może przywołać nieszczęście, a nawet śmierć.
Pomysł na projekt wyniknął z przypadkowego włączenia dyktafonu w telefonie podczas wyjścia do parku.
Pamiętając o ciągle słuchających drzewach, zaczęłam się zastanawiać nad informacjami, nawet tymi najbardziej prozaicznymi, które dziennie przyswajają.
Odbiciem tych myśli stał się wirtualny las, który tym razem zamienia się z odbiorcy – w nadawcę. Drzewa potraktowałam jednak ludzko – stają się chętne do przekazywania informacji, tylko poprzez bliskość, z oddali – tworzą jedynie nachodzące na siebie szumy, szepty.
Wchodząc do lasu zmierzamy w stronę największego drzewa. Projekt jest swego rodzaju podróżą, metaforą. Przytłoczeni i przebodźcowani, udajemy się na spacer do lasu. Zagłębiając się coraz bardziej w las, oddzielamy się od świata zewnętrznego, świata, w którym panuje chaos i zamęt. Otacza nas cisza, dzięki której nasze myśli stają się poukładane, klarowne. Towarzyszą nam drzewa, które w swojej naturze pozostają ciche. Nie są jednak bierne. Drzewa słyszą, drzewa zapamiętują.