O
- Kategorie wystaw Opcja, Wydziałowe
- Autorka Maria Śmiszek
- Miejsce Galeria Opcja
- Data 9-18.12.2016
Instalacja, doświadczenie, seans, o-powieść
Tytuł instalacji to koło, znak graficzny koła. Jest to praca w procesie: nie kończy się wraz z pokazem, lecz powstaje, trwa. Autorka proponuje w niej — zamiast wymyślania historii — doświadczenie, razem z wszystkim, co ze sobą niesie: przyjemnością, ekscytacją, nudą. Jest to tym samym próba uwolnienia historii spod jarzma opowieści. Przejście od słowa i od obrazu jako możliwych narzędzi opowiadania historii do doświadczenia struktury historii, która trwa; której koniec jest jednocześnie początkiem czegoś, co się zaczyna.
„O” Marii Śmiszek powstało wbrew wszystkim deklaracjom końca, na przekór podjętym w ostatnim wieku dyskursom krańcowości: historii, filozofii, sztuki, a nawet człowieka. „O” powstaje nie bacząc na piętrzące się gruzy historii. Idzie w stronę tego zmierzchania.
„Historia tworzy się”, mówi głos tej pracy. Historia, jaką tutaj poznajemy, nie ma i nigdy nie pojmie swojego końca, i właśnie w tym sensie jest nieskończona (zapętlona jak głos) i jako taka wymykająca się poznaniu (podmywanemu przez nowe doznania).
Mamy tu do czynienia ze szczególnym rodzajem instalacji specyfiki miejsca (site-specific): trawa wyścielająca podłogę galerii sprawia, że doświadczamy tej przestrzeni – pustej, o białych ścianach – inaczej niż dotychczas. To, co pod nogami, zdeptane i przygniecione, nagle staje się warunkiem doświadczenia. Odsłania, jako przedmiot historii, swoją skomplikowaną warstwową strukturę, dosłownie podłoże, miejsce rodzenia się historii tworzonej hic et nunc, nigdy kiedy indziej. Historii żyjącej własnym życiem, obywającym się bez narracji, które zatrzymują to wiecznotrwałe koło, pulsowanie, zapętlenie.
Sama figura zapętlenia, ujawniona w tytule, wyraża tęsknotę za obecnością, za pełnią, za stanem bez-braku; w tym stanie nie trzeba niczego więcej rozwiązywać ani rozumieć, gdyż wszystko jest rozwiązane i doskonale pojęte. Z drugiej strony moglibyśmy powiedzieć: to zero. Albo wejście. Prowadzące do źródła dającego życie doświadczenia. Jego pragnienie, brak, napędza koło historii. O-powieść.
Czym jest o-powieść? Opowieścią, która nie ma końca, a więc nie może się powieść? Zatacza koło, czyli przegrywa? A może zaskakując nas („o!”), wytrąca z kolein form narracyjnych? Maria Śmiszek ironizuje na temat wielkich narracji historycznych, po których zostają – armie już przeszły, armie jeszcze nadejdą – jedynie wydeptane pola, gruzy i martwe ciała. Historia jest tutaj, zaczyna się u stóp, czeka u progu. „Wejdź.”
Maciej Topolski
Inicjator wystawy: Mariusz Sołtysik
Realizacja: Maria Śmiszek
Dziękuję za pomoc Bernardowi Śmiałkowi




Kadry z filmu wideo będącego częścią instalacji.