Monika Niedźwiecka, Szepcząc do ich krzyku
- Autorka Monika Niedźwiecka
- Promotor prof. dr hab. Artur Tajber
Katedra Zjawisk Sztuki Intermediów
Pracownia Sztuki Pojęciowej - Stopień Dyplom magisterski, 2025
Moja praktyka skoncentrowała się wokół badania przestrzeni. Rozpoczęłam od małej skali skupiając się na badaniu struktury słoi drzew, które postrzegam jako zapis wewnętrznej przestrzeni drzewa. Następnie rozszerzyłam swoje poszukiwania na większą skalę, inspirując się wcześniejszymi szkicami słoi, w których zapisie dostrzegam analogię do map hipsometrycznych. Zastanawiałam się, jakie informacje o przestrzeni mogłyby przekazywać te linie, gdyby przenieść je na mapę. W ramach tych badań odbijałam słoje drzew na mapie Krakowa – miasta, w którym obecnie żyję i tworzę. W związku z tym, że zapis słoi drzew niesie informację o częstotliwości z jaką drzewo podejmuje swą aktywność, przyjęłam hipotezę, że słoje mogłyby odzwierciedlać przestrzenie wzmożonej aktywności i bezruchu w mieście. Taki zapis wyznaczyłyby miejsca od intensywnych działań po strefy zupełnej ciszy i spokoju. Ta hipoteza skłoniła mnie do stworzenia ścieżki pustki w Krakowie: drogi, którą można by przemieszczać się po mieście pozostając w przestrzeni hi-fi. Ścieżki o optymalnie dobrej ciszy.


Eksperymenty z materią – drążenie matryc w pniach drzew, odciski tuszem, odciski w glinie, w miedzi, miedzioryty, uważne spacery, praktyka uważnego słuchania, szkice, które powstały na bazie nieco naiwnych pytań, doprowadziły mnie do pracy nad finalną realizacją czyli obiektem dźwiękowym. Wyobrażałam sobie drzewo jako rezonującą tubę, w której zachodzi subtelny, nieuchwytny proces zanurzony w ciszy, gdzie woda, przepływając przez tkanki, zapisuje czas, żłobiąc kropla za kroplą jego wnętrze. Moim celem było stworzenie doświadczenia, którego centralnym punktem stałby się wyodrębniony dźwięk skapującej kropli wody – dźwięk rozbrzmiewający w głębi drzewa podczas jej cichego przepływu. W tym celu zbudowałam obiekt dźwiękowy zbudowany z pudła rezonansowego, membrany oraz mechanizmu złożonego z rurek i kranu, który dostarcza materiał dźwiękowy – kroplę wody w ruchu.
W przestrzeń instalacji chcę wyodrębnić dźwięk kropli, która przepływając przez drzewo rzeźbi czas. Obiekt dźwiękowy wchodzi w kontakt z akustyką przestrzeni wnętrza. Każda pauza między kolejnymi kroplami sprowadza uwagę do chwili obecnej, która rozciąga się, staje się wyczekiwaniem na następny dźwięk. Ten nieregularny rytm przynosi spokój. Wydarzenie – dźwięk kropli uderzającej o membranę – jest przewidywalne, wiemy, że nastąpi w niedalekiej przyszłości. Kiedy kropla w końcu spada, rozbrzmiewa „teraz”, tworząc moment pełnej obecności. Dodatkowo wprowadzam do przestrzeni informację zwrotną w postaci dźwięków spadającej kropli nagranej w tej przestrzeni kilka dni wcześniej.
W przestrzeni ekspozycji znajduje się także „ścieżka pustki” – trasa wytyczona w Krakowie podczas poszukiwania przestrzeni o optymalnej ciszy. Ta droga zachęca do kontemplacji zamiast pośpiechu. Towarzyszy jej tekst – utwór poetycki stworzony podczas tych wędrówek, zapisany na ścianie galerii.



