Dymitr Majczak – Cyfrowe Widmo
Punktem wyjścia dla projektu jest redefinicja pojęcia „przestrzeni intymnej”. Jako bazę wykorzystałem przestrzeń kuchni – miejsca, które z założenia powinno kojarzyć się z ciepłem, domem i bezpieczeństwem. Przeniosłem ją do środowiska cyfrowego za pomocą fotogrametrii, jednak celowo nie naprawiałem błędów powstałego skanu. Widoczne wyrwy i poszarpane krawędzie stanowią dla mnie wizualizację tego, jak z upływem czasu zaciera się ludzka pamięć. Z ciepłego miejsca zostaje jedynie cyfrowy, pusty szkielet.
Obserwujemy tę scenerię z perspektywy intruza – domowej muchy. Cały lot przez kuchnię ukazuje świat w sposób kanciasty, zniekształcony i skąpany w chłodnym świetle. Zależało mi na tym, aby z pozoru znane i bezpieczne otoczenie stało się dla widza nagle obce i nieprzyjemne. Ten mroczny obraz zderzam z bardzo osobistym dźwiękiem. W tle słychać bajkę z mojego dzieciństwa – tekst autorstwa mojej cioci, Ireny Kuci, napisany specjalnie dla mnie. Sam czytam tę historię, ale mój głos został maksymalnie obniżony i spowolniony. W efekcie coś, co z założenia było miłym wspomnieniem, zmienia się w niepokojący, nieludzki szum.
Aby scalić te dwa światy, stworzyłem system audio-reaktywny. Dzięki niemu obraz fizycznie reaguje na ścieżkę dźwiękową. Kiedy w bajce padają głośniejsze słowa lub sylaby, cyfrowa kuchnia zaczyna drżeć i tracić ostrość. Przestrzeń dosłownie rozpada się w rytm wypowiadanego tekstu. Samo wideo odtwarza się w nieskończonej pętli. Nigdy nie widzimy momentu, w którym mucha wpada do słoika – obserwujemy wyłącznie jej nieuchronny lot w jego stronę, powtarzający się w kółko. Tworzy to rodzaj zapętlonego czyśćca.
Technika: Fotogrametria, animacja przestrzenna, wideo audio-reaktywne (Blender, TouchDesigner).






