Bianka Kosecka, Gra w klasy
- Autorka Bianka Kosecka
- Promotor dr hab. Robert Sowa
Katedra Metod Sztuki Intermediów
Pracownia Animacji - Stopień Dyplom licencjacki, 2025
Polska Rzeczpospolita Ludowa, choć formalnie przestała istnieć ponad trzy dekady temu, wciąż funkcjonuje w zbiorowej świadomości jako mit – współczesna opowieść, która kształtuje nasz sposób myślenia o przeszłości, tożsamości i wspólnocie. PRL stał się mitem nie dlatego, że był rzeczywistością odległą i niezrozumiałą, lecz dlatego, że uległ mitologizacji – jego obraz w pamięci społecznej został wypreparowany, uproszczony i ujęty w symboliczną ramę. Nie jest to mit w sensie fałszywej opowieści, lecz narracja, która – jak każdy mit – spełnia określone funkcje kulturowe: porządkuje chaos przeszłości, wyjaśnia mechanizmy społecznych przemian, buduje zbiorową tożsamość, a czasem także służy odreagowaniu.
W pracy staram się stworzyć uniwersalny mit będący obrazem, który można odczytywać jako współczesny mit przekazywany z pokolenia na pokolenie. Jednakże nie zdobyłam się na odwagę, by sięgnąć po formę mitu głęboko osobistego i intymnego, dlatego zdecydowałam się stworzyć bardziej uniwersalną narrację. Taki wybór pozwolił mi jednak nadal odwoływać się do doświadczeń wspólnotowych i symbolicznego potencjału, który — podobnie jak w dawnych mitach — umożliwia wielopoziomową interpretację. Silny wpływ na moje myślenie miała teoria Carla Gustava Junga o zbiorowej nieświadomości – wspólnym, podświadomym dziedzictwie ludzkości, które objawia się poprzez symbole i mityczne motywy.
Na początku pracy nad storyboardem miałam spory problem z nadaniem klarownej formy narracyjnej mojej pracy. Duży wpływ na tę trudność miało to, że chciałam stworzyć wizję ogólnego mitu o PRL-u — temacie niezwykle rozległym, wielowarstwowym i pełnym sprzeczności. Z jednej strony zależało mi na ukazaniu pewnych uniwersalnych emocji i symboli związanych z tamtą epoką, a z drugiej — na oddaniu złożoności i ambiwalencji, które często trudno jednoznacznie ująć w klasyczną, linearna narrację.
Ta potrzeba pokazania mitu, a nie tylko faktów czy chronologii, sprawiała, że mój storyboard początkowo był chaotyczny, pełen fragmentarycznych obrazów i nieoczywistych powiązań. Szukałam formy, która pozwoliłaby mi oddać atmosferę i ducha tamtej rzeczywistości, a jednocześnie zachować czytelność i spójność opowieści.





