Linda Wojtera, Tu. Stany splątane
- Autorka Linda Wojtera
- Promotor dr hab. Grzegorz Biliński
Katedra Obszarów Sztuki Intermediów
Pracownia Archisfery - Stopień Dyplom magisterski 2024
W mojej pracy dyplomowej przykładam dużą wagę do aktu, jakim jest spotkanie. Podczas spotkań przecinają się drogi różnych osób, różni ludzie okazują się znajdować w jednym miejscu i czasie. Uchwycenie tego punktu w czasoprzestrzeni rodzi wiele pytań o naturę zjawisk takich jak: przypadek, zbieg okoliczności, cel, sens, przeczucie, intuicja, znaki, głębia znaczeń, uważność, niespodziewane (i czasem niesamowite) obroty wydarzeń. Najistotniejszym elementem mojej pracy dyplomowej jest zainicjowanie spotkania, jako jej części artystycznej, oraz rozważania nad rolą spotkań i ich konsekwencjami w moim życiu w części teoretycznej. Kreuję sytuację spotkania i w języku sztuki analizuję rolę spotkań i spotkanych w moim życiu ludzi. Spotkania są tym, co uważam za swoje najcenniejsze i najbardziej rozwojowe doświadczenia – to tu zawiązuje się punkt, z którego ruszamy dalej, to tu tworzą się nowe możliwości – samorozwoju, relacji, zmiany. Przede wszystkim są to punkty żywe, wprowadzają w ruch, dzięki nim nie stoimy w miejscu. Ruch to życie, a życie to cykl – żyjemy w cyklach: przyrody, kalendarza, menstruacji, zataczamy koła żyjąc i umierając, popełniając te same błędy, nie śpiąc co miesiąc w pełnię księżyca.
Jeśli kierujemy się uważnością, to cykl zamkniętego koła, który kojarzy się raczej z uwikłaniem – zamieniamy w harmonijny, spokojny, życiodajny rytm, z którego ma szansę powstać nowe. Na spotkanie dyplomowe zaprosiłam wszystkich ludzi, których spotkałam w życiu i których zdołałam przywołać pamięcią. Jeśli w spotkaniach upatruję rozwój i ruch, to każda z tych osób miała wpływ na to, w jakim punkcie znajduję się teraz. Nie mam pewności jaki jest sens tych spotkań – czasem jest on bardziej widoczny, czasem mniej. Nie wiem jednak co wydarzy się za chwilę, więc być może po prostu warto się spotkać i spędzić ze sobą czas. Zaproszenie wszystkich, których w życiu spotkałam stało się istotnym założeniem z kilku powodów. Po pierwsze: jest to dla mnie wyraz celebracji faktu, że istniejemy, jestem wdzięczna za to, że jestem tu gdzie jestem. Po drugie: jest to okazja do splątania swoich losów jeszcze ciaśniejszym węzłem – jeśli nie wiemy co może wydarzyć się za chwilę, warto poświęcać uwagę temu co teraz, może za jakiś czas odkryjemy głębszy sens tego splotu.
Po trzecie: stanowi eksperyment na żywym organizmie – chcąc zachować uczciwość artystyczną staram się wypełnić koncepcję w sposób rzetelny. Niektóre relacje ucinają się, kończą się nieprzyjemnie, albo przyjemnie, ale bez perspektyw i w związku z tym ze smutkiem, są niewytłumaczone, nie mają specjalnie sensu, są obarczone dużym bagażem, nie wiążą się z zaufaniem i swobodą – chcę się z tym zmierzyć. Po czwarte: jest to dla mnie zabawa – ufam biegowi zdarzeń, ufam przepływowi, ufam temu, że spotykamy się w odpowiednich miejscach i czasach, ale zawsze zastanawiało mnie, czy coś się stanie, jeśli wszystkie te miejsca i czasy skumuluję w jednym punkcie czasoprzestrzeni – tu.





